Multitasking to chyba najsłynniejszy kawałek dwa sławy, jeden z tych, który mnie trochę wystraszyły. O czym jest ? O życiu zdominowanym przez potrzeby, obowiązki, o trudzie połączenia życia z pracą, która bardzo rzadko spełnia najprostsze oczekiwania ludzi, o głupim absurdzie życia. Inny ich kawałek „Dzień na żądanie” jest też jakby o tym, ale pokazuje to jakby z drugiej strony medalu.
O tym, że nikomu na pracy nie zalezy, już mało kto uważa ją za życiową misję, swój obowiązek. Kolejny kawałek „Niska szkodliwość społeczna czynu”. Kolejna odsłona współczesności – tragedia składa się z bardzo wielu sytuacji i momentów, kiedy ludzie wybrali „mniejsze zło”. Co się dzieje? Wszystko się sypie, ale powoli, bo w ogólnym pierwszym wrażeniu nic złego się nie dzieje. No i chyba jeden z najlepszych imprezowych kawałków Dwa Sławy. „Do ryma”. Bardzo lubię, ten kawałek – jest zabawny i błyskotliwy jak wszystkie inne. Chłopacy są bardzo zabawni i mówią, że nie trzeba wcale hejtów i i wywyższania się, wystarczy do ryma i już. Posłuchajcie o sportowcu, któremu nie wyszło. Czy to nie pytania o życie? Masz jedną szansę i wiele dróg, nie spierdol tego. To przykaz najważniejszy.
